|
POLECAMY:
Waldemar Kuczyñski
Klinika Ginekologii Akademii Medycznej w Bia³ymstoku
BEZP£ODNO¦Æ KOBIET I MʯCZYZN W POLSCE (fragment artyku³u)
                                                                     
..." Z punktu widzenia pacjenta, bardziej interesuj±cy wydaje siê przebieg uzyskanych ci±¿ oraz odsetek dzieci zabranych do domu. Analiza du¿ych grup pacjentek, które uzyska³y ci±¿e po leczeniu metod± mikroiniekcji plemnika do cytoplazmy oocytów, zosta³y przeprowadzone przez Liebers z grupy brukselskiej (34,). Wykaza³a ona w materiale oko³o 1000 ciê¿arnych, ¿e odsetki strat ci±¿, do 26 tyg ich trwania wynosz± w przypadku ICSI oko³o 22% i nie ró¿ni± siê znamiennie od czêsto¶ci poronieñ w¶ród ciê¿arnych, które uzyska³y ci±¿e w sposób naturalny. Istotnie wy¿sz± czêsto¶æ strat notowano w grupie ci±¿ uzyskanych po transferze zarodków kriokonserwowanych gdzie wska¼nik ten wyniós³ nawet 61%. ¶miertelno¶æ oko³oporodowa wi±za³a siê ze zwiêkszonym odsetkiem ci±¿ mnogich (25%), wynosi³a 17 przypadków na tysi±c urodzeñ a czêstotliwo¶æ wad wrodzonych wynosi³a 2,4% i nie ró¿ni³a siê od spontanicznej czêsto¶ci. W tym aspekcie wydawa³oby siê, ¿e odpowied¼ na pytanie:" Gdzie jeste¶my?" jest prosta, gdy¿ wymienione wska¼niki nie s± gorsze od tych które stwierdzamy w¶ród naturalnie p³odnej populacji co znajduje potwierdzenie w badaniach innych autorów(35, 36). Oczywi¶cie, chcieliby¶my aby strat ci±¿ oraz powik³añ po³o¿niczych by³o jak najmniej st±d te¿ pytanie "Dok±d zmierzamy?" nie jest równie¿ pozbawione sensu. Poprawa jako¶ci zarodków pod wzglêdem genomu wydaje siê zadaniem najistotniejszym i w tym zakresie zarówno diagnostyka genetyczna pacjentów przystêpuj±cych do leczenia, jak i ulepszone sposoby hiperstymulacji jajeczkowania, jako¶æ pracy laboratorium embriologicznego maj± zasadnicze znaczenie. Opracowanie metod selekcji gamet oraz diagnostyka preimplantacyjna zarodków z wykorzystaniem technik biologii molekularnej takich jak in situ hybrydyzacja z u¿yciem znakowanych fluorochromami sond molekularnych (FISH) oraz PCR (polymerase chain reaction) mog± przyczyniæ siê do zwiêkszenia skuteczno¶ci leczenia (33). Wydaje siê wiêc, ¿e techniki mikrochirurgii gamet s± jedynie sposobem na przezwyciê¿enie niektórych przyczyn niep³odno¶ci ma³¿eñskiej, zwi±zanej z zaburzeniami interakcji gamet. Stosowanie ich nie eliminuje konieczno¶ci prowadzenia a nawet nasilenia badañ o charakterze zarówno podstawowym jak i klinicznym w my¶l zasady sformu³owanej przez Cummins : "treating male infertility needs more clinical andrology, not less" (37).
Rozwój technik wspomaganego rozrodu wi±¿e siê bezpo¶rednio z upowszechnieniem ich stosowania. Jednak¿e istnieje wiele ograniczeñ w tym zakresie zarówno socjoekonomicznych, kulturowych, religijnych oraz medycznych. Mówi±c o ograniczeniach w dostêpno¶ci tych technik na pierwszym miejscu zazwyczaj wymienia siê wysokie koszty leczenia siêgaj±ce oko³o 6-8 tys. PLN na cykl. S± to koszty ponoszone przez pacjentów gdy¿ w naszym kraju systemu ani system ubezpieczeñ zdrowotnych ani pañstwo nie anga¿uj± siê w pomoc finansow± bezdzietnym ma³¿eñstwom. W tym zakresie Polska znajduje siê w¶ród niechlubnych wyj±tków takich jak Rosja, Ukraina, Litwa, £otwa, Estonia. W pozosta³ych krajach europejskich a tak¿e ¶wiata, pañstwo i/lub systemy ubezpieczeniowe refunduj± koszty przynajmniej leków lub procedur medycznych, niekiedy te¿ ca³o¶ci leczenia (38,39).
Po drugiej stronie ograniczeñ stosowania technik wspomaganego rozrodu znajduj± potrzeby pacjentów oraz prze¿ywane przez nich rozterki. Stres, frustracja, dewastacja uk³adu partnerskiego, brak poczucia wiêzi rodzinnej, utrata celu dla aktywnego ¿ycia zawodowego to tylko niektóre ze zjawisk towarzysz±cych niep³odno¶ci. "Stres niep³odno¶ci" w¶ród ankietowanych porównywalny jest z chorobami nowotworowymi oraz zawa³em serca a jedynie AIDS jest postrzegany jako choroba o wiêkszym negatywnym wp³ywie na jako¶æ ¿ycia. Uczucie osamotnienia i wstyd przed dzieleniem siê w³asnymi problemami z innymi powoduj± alienacjê z aktywnego ¿ycia spo³ecznego i zawodowego. Jednak¿e niezamierzona bezdzietno¶æ to nie tylko wewnêtrzny problem pacjentów. Przekonywuj±cych dowodów dostarczaj± oficjalne dane G³ównego Urzêdu Statystycznego (40).

Tabela 3. Wska¼niki urodzeñ i zgonów w latach1989-2000
Je¿eli spojrzymy na wska¼niki demograficzne w naszym kraju to oka¿e siê ¿e drastycznie spada przyrost naturalny a w ostatnim okresie przyj±³ on warto¶ci ujemne co oznacza, ¿e populacja naszego kraju zmniejsza siê. Dzieje siê tak nie za spraw± zwiêkszonej umieralno¶ci a z powodu zmniejszaj±cej siê liczby urodzonych dzieci (tabela 3).

Tabela 4. Rodno¶æ populacji w zale¿no¶ci od wieku.
Warto te¿ zauwa¿yæ ¿e ulega zmianie model rodziny a spadek urodzeñ dotyczy g³ównie ma³¿eñstw m³odych w wieku do 24 lat oraz do 29 lat (Tabela 4). ¦wiadczy to o preferencjach m³odych ludzi, którzy na pierwszym miejscu stawiaj± wykszta³cenie, zdobycie odpowiedniej pozycji zawodowej oraz materialnej, odk³adaj±c rozród na pó¼niejsze lata. Maj±c na uwadze fakt zmniejszaj±cej siê p³odno¶ci z wiekiem wydaje siê ¿e jest to mechanizm istotnie wp³ywaj±cy zdolno¶æ reprodukcyjn± spo³eczeñstwa (41).

Tabela 5. Wska¼niki kolejnych urodzeñ w latach 1970-2000.
Analizuj±c liczby kolejnych urodzeñ dzieci (tabela 5) nale¿y stwierdziæ ¿e najbardziej zmniejszy³a siê liczba urodzeñ pierwszego dziecka, chocia¿ trend ten wydaje siê zahamowany w ostatnich 5 latach. Liczby drugich urodzeñ ci±gle zmniejszaj± siê wskazuj±c na ugruntowywanie siê modelu rodziny 2+1. Grupa rodzin posiadaj±cych 3 dzieci zmniejsza siê równie¿ zdecydowanie natomiast liczba rodzin posiadaj±cych czworo dzieci jest niska i w miarê sta³a. Dane te t³umacz± spadek przyrostu ludno¶ci i utratê zdolno¶ci do odtwarzania odtwarzania rdzennej populacji.
Warto te¿ zastanowiæ siê nad konsekwencjami utrzymywania siê powy¿szych trendów. Wg aktualnych szacunków (40) do 2050 roku liczba ludno¶ci w Polsce nie przekroczy 40 mln. Za 25 lat populacja emerytów bêdzie wiêksza ni¿ m³odzie¿y do 18 r¿ co spowoduje wzrastaj±ce obci±¿enia bud¿etu a w konsekwencji niemo¿no¶æ obni¿enia sk³adki emerytalno-rentowej, niemo¿no¶æ obni¿enia kosztów pracy, niemo¿no¶æ zwiêkszania konkurencyjno¶ci gospodarki. Potwierdza to doskonale tabela 6 wykazuj±ca dramatyczny spadek ludno¶ci w wieku przedprodukcynym oraz sta³y wzrost populacji w wieku poprodukcyjnym (40).

Tabela 6. Liczba ludno¶ci w wieku przedprodukcyjnym oraz poprodukcyjnym w stosunku do populacji w wieku produkcyjnym.
W ¶wietle przedstawionych faktów problem niep³odno¶ci nabiera znaczenia spo³eczno-politycznego. A wiêc logicznym wydaje siê pytanie: co robi Pañstwo aby rozwi±zaæ ten problem? W tym miejscu jeszcze raz nale¿y podkre¶liæ ¿e przyczyn± omawianych zjawisk jest spadek urodzeñ. W stosunku do zjawisk spo³ecznych determinuj±cych zmniejszon± rodno¶æ spo³eczeñstwa kolejne rz±dy RP deklaruj± programy "polityki prorodzinnej" które s± szczególnie atrakcyjne w okresach wyborczych. W realizacji, kolejne z nich okazuj± siê fikcj± gdy¿ nie stwarzaj± ¿adnych przes³anek dla promocji mechanizmów prowadz±cych do zwiêkszenia przyrostu naturalnego. W takim razie co robi Pañstwo aby pomóc chocia¿ tym którzy chc± mieæ dzieci a z przyczyn zdrowotnych nie mog± tego celu zrealizowaæ? Niestety bardzo niewiele. Wylansowano tezê, ¿e niep³odno¶æ nie jest chorob± a wiêc leczenie ma charakter "elektywny" porównywalny z chirurgi± plastyczn± i zabiegami kosmetycznymi w celu poprawiania defektów urody. Twierdzi siê, ¿e pañstwa nie staæ na udzia³ w kosztach leczenia niep³odno¶ci z powodu zbyt du¿ej liczby pacjentów wymagaj±cych leczenia. Niska skuteczno¶æ leczenia nie gwarantuje efektywnego wykorzystania ¶rodków. W krajach zachodnich ju¿ dawno przeprowadzono badania na temat globalnych kosztów leczenia niep³odno¶ci (15,21,26). Otó¿ w USA leczenie niep³odno¶ci stanowi³o zaledwie 0,1% kosztów ubezpieczeñ a w 1990r wysoko¶æ wyp³at na leczenie niep³odno¶ci stanowi³a równowarto¶æ 1,7 USD na rodzinê/miesi±c. Podobne wielko¶ci odnotowano w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Jakkolwiek w Polsce takich badañ nie prowadzono to przybli¿ony szacunek wskazuje ¿e nale¿a³oby zwiêkszyæ sk³adkê o 0,4 - 4,0 PLZ na ubezpieczonego aby pokryæ w ca³o¶ci koszty leczenia niep³odno¶ci. W eksperymentalnym programie objêcia ¶wiadczeniami bezp³odno¶ci okaza³o siê nawet ¿e zwiêkszenie sk³adki w populacji w wieku 15-50 lat o 0,5$ na osobê na miesi±c pozwala³o obj±æ leczeniem za pomoc± najbardziej zaawansowanych metod leczenia (IVF/ICSI) wszystkich potrzebuj±cych (10,5%) i wypracowaæ dodatni wynik finansowy (41). Nale¿y pamiêtaæ te¿ ¿e zwiêkszenie dostêpno¶ci leczenia t± drog± zwiêkszy³oby znacznie efektywno¶æ co w perspektywie przyczyni³oby siê do zmniejszenia kosztów leczenia (42). Je¶li chodzi o zakres ¶wiadczeñ koniecznych aby obj±æ ca³± populacjê niep³odnych ma³¿eñstw to znowu nie posiadamy szczegó³owych danych na ten temat. Po raz pierwszy opracowano program "rejestru krajowego" pod egid± Sekcji P³odno¶ci i Niep³odno¶ci Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, który ma za zadanie oszacowaæ dok³adnie potrzeby w tym wzglêdzie. Stosuj±c jednak sposób przybli¿onego szacowania potrzeb wg Commonwealth of Massachusets Committee on Health Care, mo¿na próbowaæ okre¶liæ wielko¶æ populacji wymagaj±cej leczenia w Polsce. Zak³ada siê ¿e 10% populacji w okresie rozrodczym wymaga leczenia, 50% pacjentów decyduje siê na leczenie, 12% podejmuje je w danym roku kalendarzowym a oko³o 2% wymaga zastosowania technik wspomaganego. Je¿eli wiêc populacja subp³odna w Polsce siêga 1,2-1,3mln par to oko³o 0,2% -1% par w wieku reprodukcyjnym potrzebuje leczenia w danym roku. W Polsce bêdzie to liczba oko³o 1500 - 6000 cykli leczenia. Nale¿y wzi±æ pod uwagê równie¿ ¿e czê¶æ tych par nie podejmie leczenia z ró¿nych przyczyn. Oddzielnym zagadnieniem jest grupa chorych wymagaj±cych leczenia, którego nie podjêto wcze¶niej z przyczyn ekonomicznych.
Oczywi¶cie refundacja leczenia nie rozwi±¿e ca³kowicie problemów demograficznych w ca³o¶ci, jednak jest dowodem ¿e pañstwo dba o w³asn± przysz³o¶æ. Udowodni³y to ju¿ rz±dy innych pañstw, widz±c w grupie ludzi bezdzietnych wa¿n± grupê spo³eczeñstwa któremu warto zagwarantowaæ mo¿liwo¶ci walki z chorob± (42,43).
Uniwersalna deklaracja praw cz³owieka (44), opracowana przez Organizacjê Narodów Zjednoczonych, w Art. 16 stwierdza:
"Mê¿czyzna i kobieta w wieku dojrza³ym, bez ¿adnych ograniczeñ rasowych, narodowych i religijnych maj± prawo do ma³¿eñstwa i do za³o¿enia rodziny. Rodzina jest naturaln± i fundamentaln± jednostk± spo³eczn±", oraz
"Lekarze, naukowcy, nauczyciele, liderzy kreowania opinii spo³ecznej musz± nadal walczyæ o edukacjê polityków i spo³eczeñstwa, ¿e prawo do posiadania potomstwa jest podstawowym prawem cz³owieka !
Podobne zapisy znajduj± siê w analogicznych aktach prawnych opracowanych przez Radê Europy pod nazw± "Europejskiej Konwencji Praw Cz³owieka"(45). Nale¿y podkre¶liæ, i¿ Polska jest stron± wszystkich najwa¿niejszych konwencji praw cz³owieka o charakterze uniwersalnym, przyst±pi³a równie¿ do Europejskiej Konwencji Praw Cz³owieka. W tym aspekcie jak równie¿ w perspektywie przyst±pienia naszego kraju do Wspólnoty Europejskiej problem wspó³udzia³u Pañstwa w pomocy ludziom cierpi±cym z powodu bezp³odno¶ci wymaga pilnego rozwi±zania."...
|